16 września - monumentalna dolina

Dzisiaj za cel obraliśmy sobie Park stanowy Monument Valley. Można powiedzieć, że jest to kolejny odcinek cyklu „ciekawe głazy, albo raj geologa”, jednak tym razem nie są to kaniony, ale różne bajecznie ukształtowane ogromne formacje skalne, wyrastające zdawałoby się w środku niczego.


Wokół doliny biegnie droga, która w teorii przeznaczona jest do przejechania jej samochodem. Jest to jednak droga nieutwardzona i kręta, ze stromymi podjazdami i zjazdami, mogąca stanowić wyzwanie nawet dla doświadczonego kierowcy, a co dopiero dla takiego niedzielnego pirata jak Maciek. Na szczęście drogę udało nam się pokonać, a dolina jest tak niesamowicie piękna, że wynagradza wszelkie trudy za kółkiem.
Nocowaliśmy w Church Wells, ostatni raz pod namiotem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

17 września - zakola, ścienne obrazki i piekarnik

10 września - Yellowstone, nadciągamy!