12 września - Yellowstone, wyjeżdżamy!

Ta noc była na szczęście cieplejsza, chyba nawet nie było mrozu. Rekordowo szybko zwinęlismy namiot i już po szóstej byliśmy na trasie.


Nagroda za zerwanie się o nieboskiej godzinie

Przed opuszczeniem Yellowstone chcieliśmy jeszcze raz zobaczyć gorące tęczowe jezioro Grand Prismatic, tym razem z góry. Znaleźliśmy stosowny szlak i już po 30 minutach leśnej wędrówki dotarliśmy na taras widokowy - warto było!


Nadal kolorowo i fajnie

Wyjechaliśmy z Yellowstone południową bramą w kierunku kolejnego parku - gór Grand Teton. Oczywiście wiedzieliśmy, że w 1 dzień nie będziemy zdobywać szczytów, ale chociaż przejechaliśmy się wzdłuż pięknie połączonych gór, malowniczo odbijających się w ogromnych jeziorach u ich podnóża.

Tu nie trzeba żadnych szotofopów

Nocowaliśmy na obrzeżach Salt Lake City, z powrotem w Utah.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

17 września - zakola, ścienne obrazki i piekarnik

10 września - Yellowstone, nadciągamy!